Wkrętka – wykrętka

Od pewnego czasu jestem dość mocno zabiegany i mój czas jaki mogę poświęcić przyjemniejszej części świata wirtualnego dość mocno się skurczył.

To tak na wstępie rozpoczynając od wymówki Puszczam oczko

Pewien czas temu Podwiatr usiłowała wkręcić mnie w blogowaty łańcuszek i wszystko byłoby pięknie ale ja w tej tematyce nie mam kompletnie nic do powiedzenia.

Hasło: “Nasze ulubione seriale”

Pierwsza myśl: “Fakty” – Tyle, że akcja niemrawa, wręcz przewidywalna i na dodatek scenariusz pokrywa się z innymi serialami tego typu emitowanymi przez pozostałe stacje (nawet radiowe). To nie przejdzie Smutek

Nie bardzo przykładałem swoją uwagę do tego łańcuszka (jak do każdego innego), jednak co jakiś czas w głowie pytanie wracało na tapetę. Gdy dziś na hali spalałem nabyte kalorie przemknęła mi myśl. Jest pewien serial, który oglądam “nieserialowo”. Nie, nie omykam odcinków, wręcz przeciwnie. Czekam aż cały sezon zostanie wyemitowany, a potem siadam i robę sobie maraton z 12 części. Jaki to serial?

DEXTER

Ociera się o “zbrodnię doskonałą”, a “good guy” nie do końca jest “good”, lepiej mu nie podpadać. Jego perfekcja działania często szwankuje i zdarza się, że “sprawy” wymykają się spod kontroli. Złośliwi by dodali “ale i tak wszystko się dobrze kończy, jak to w filmie z za Atlantyku” i tu powiem, że nie jest tak do końca. Oczywiście główny bohater wciąż żyje i ma się świetnie ale wiele pozytywnych postaci, na skutek jego błędów zakończyło istnienie w filmowym świecie. Fabuła serialu sprawia, że każdy kolejny odcinek wynika z poprzedniego, a oglądanie sezonu wymaga znajomości poprzednich. Przez kilka lat istnienia tego serialu scenarzyści utkali niesamowitą sieć relacji, tajemnic i zależności, która sprawia, że każde kolejne wydarzenie coraz mocniej gmatwa ich splot.  Zrozumiałe są triki filmowe kończące odcinek w momencie tuż przed rozwikłaniem zagadki i to że każdy kolejny wnosi więcej pytań niż odpowiedzi. W tym serialu każdy sezon kończy się “megapytaniem”, do którego odpowiedź dostaniemy za pół roku.

A teraz najtrudniejsza część “wkrętki” czyli “wykrętka” – czyli osoby, na które powinienem scedować “prawo do wypowiedzi” na temat seriali. To bardzo trudna część.

Może Onibe ogląda ten serial, zastanawiam się także czy Graforoman ma swój ulubiony. Pewnie Widmowy nie ogląda tego typu sztuki filmowej ale może zechce powiedzieć parę słów na ten temat. Fajnie by było, gdyby Ocean i Mmrr także zechcieli się wypowiedzieć. W sumie to każdy może wyklikać parę słów i podzielić się co lubi wśród seriali Puszczam oczko


Odpowiedzi: 30 to “Wkrętka – wykrętka”

  • Krystiana

    -nie lubię seriali ,za wyjątkiem tych ,które mają kilka odcinków i dobrą obsadę…. :-)

  • Onibe

    no tak… po tym wszystkim mnie umoczyłeś…

    ale zemsta nadejdzie… buahahaha ;-)

    zapoznam się o co w tym biega i skrobnę w temacie ;-D

  • Serialowy łańcuszek – Hiacynta, której bać się należy | onibe

    [...] R zaproponował, cobyśmy się dołączyli do internetowego łańcuszka serialowego. Panu R się [...]

  • Onibe

    nasza odpowiedź już jest ;-)

  • Widmowy

    Wszelkim łańcuszkom mówię, jak zawsze, nie. Choć z uśmiechem na ustach. I dziękuję za zaproszenie. :-)
    Generalnie jednak nie jestem aż tak wyobcowany, że nie widziałem czy nie oglądałem seriali. Widziałem kilka odcinków różnych nowoczesnych seriali (w necie rzecz jasna). Swego czasu namiętnie oglądałem produkt o tytule “Battlestar Galactica” (ten nowszy) i nawet napisałem mały post na ten temat na blogu w 2010 roku. Osobiście nie przepadam za serialami, bo choć teraz są produkowane na bardzo wysokim poziomie warsztatowym i aktorskim to jednak nie widzę powodu by się bawić w ich śledzenie. Szkoda czasu (wystarczy, że zdarza mi się za długo siedzieć w Internecie lub pykając w Skyrim na ten przykład). Swoją drogą te nowe produkcje są robione wg. schematu, że najbardziej sprzedaje się seks i zbrodnia + jakiś zblazowany jegomość. Ja wole produkcje w stylu “Szaleństwa Majki Skowron” czy coś o Panu Samochodziku. Historie bardziej pozytywne i optymistyczne. Choć muszę też przyznać, że widziałem kilka odcinków “Uwaga, faceci!”, o którym wspomniała Podwiatr (zajrzałem tam) i to mi się podobało. Gdybym miał to na dvd to chętnie obejrzałbym czasem do dłuższego obiadu czy coś (o ile nie ma zbyt wielu odcinków).
    Howgh!

    • R

      Fajnie, że się wypowiedziałeś :)
      Ja też nie mam na tyle zapału by śledzić seriale dla tego Dextera oglądam w postaci “skondensowanej” ;)

  • galeriasmakow

    Dexter jest jak uzależnienie :)

    Nie przepadam za serialami, ale mam swoje ulubione 2 które śledzę z odcinka na odcinek. Kiedyś było ich więcej, dziś nie mam na to czasu …. albo scenarzyści zbyt naciągali akcję i po prostu stwierdziłam że nie ma sensu oglądać tego dalej … :)

  • oceanofstupidity

    Nie lubię łańcuszków w żadnej postaci. Zawsze mam złe skojarzenia, że jak nie wyślę dalej to nie będę miał szczęścia w miłości, bogactwie i zdrowiu ;-) więc jak mogę to unikam.
    Telewizja i komputer to złodzieje czasu dlatego staram się korzystać tylko tyle ile muszę. Z różnym skutkiem oczywiście ;-)
    Obecnie nie oglądam żadnych seriali regularnie. Wcześniej śledziłem na bieżąco trzy sitcomy – “Hoży doktorzy / Scrubs”,”Trzecia planeta od słońca” oraz “Jak poznałem waszą matkę” i to głównie dlatego, żeby dokształcić swój angielski.

  • nadnieszuflady

    hahahha tez dostalam zaproszenie do tego lancuszka.. Galeryjka mnie wkopala :D Zawsze unikam lancuszkow, ale jak odmowic Galeryjce?? Zauwazylam, ze ostatnio Cie malo :) Pojawiaj sie czesciej !

  • Adam

    Życie. Serial jaki trudno powtórzyć lepiej niż na własnej skórze. ;)

  • eulalia87

    znajomy polecił mi ten serial i jakoś nie mogę się nadziwić jak można wmawiać ludziom, że zabijanie jest ok – w tej ameryce to jednak niezłego pierdolca mają

    • R

      Żadne zabijanie nie jest ok.Oglądanie takich seriali nie oznacza, że dajemy temu przyzwolenie. Lubię go bo ma zakręconą fabułę i mało przewidywalny scenariusz.

      • eulalia87

        no co ty, scenariusz jest dramatycznie przewidywalny jak w każdym serialu zresztą,

        a co do zabijania to ja nie daję przyzwolenia,Ty nie dajesz, ale rzesze nastolatków wychowanych na tv daje…

      • R

        Na głupotę nie ma rady, mam nadzieję, że nie stanowi ona większości ;)

  • graforoman

    No masz ci! Serial? Ja i serial? Kiedyś dawnawo już był taki co od dechy do dechy obejrzałem. Znajdę chwilkę no napiszę o onym. :)

  • podwiatr

    Ja bylam początkowo przerażona tym zadaniem. W ogóle nie oglądam telewizji, a co dopiero seriale. Musiałam sie mocno spręzyć żeby przypomnieć sobie coś starego :D

  • mmrr

    seriale?… nie oglądam TV wcale, bardziej dosiadam kompa… kiedyś oglądałem dość dużo w TV… teraz nie oglądam… seriali i filmów s-f nie oglądam, seriale brutalne też raczej omijam… co nie znaczy, że nie obejrzę jakiegoś pojedyńczego ostrego filmu czy odcinka serialu. Lubię filmy muzyczne /biografie muzyków – i tu nie mam żadnych ograniczeń, mogą być klasyczni mogą rock&rollowi/… mogą być wtedy i seriale… chociaż nie jestem sumienny w takim oglądaniu każdego odcinnka:)))) Lubię też bardziej komediowe filmy w tym i seriale i raczej polskie:)))

  • Kapitan Bomba « GRAFOROMAN – poważnie niepoważny blog

    [...] Posted: 22 Marzec 2012 in Dyrdymały i pierdoły Tagi: pierdoły 0 R wkręcił mnie w blogowo-serialowy łańcuszek. Podjąłem wyzwanie, ponieważ seriale które [...]

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.